Dobrze ze cos rusza/dzieje sie ale u mnie w miescie jest kilka osrodkow leczenia SM i niestety w jednym na pierwszy termin trzeba czekac az do 6 miesiecy ... a w drugim jak dzwonilam to mieli zamkniete przyjmowanie nowych pacjentow - do reszty osrodkow nie probowalam choc tutaj to inaczej wyglada bo rehabilitacja jest juz i tak w innych miejscach.
Czekalam te ok. 6 miesiecy na pierwszy termin.
Zapotrzebowanie jest niestety ogromne
Wczoraj patrzylam statystyki i niby SM dotyka 30 - 40 osob na 100 000 ... nie wiem sama czy to duzo czy malo bo wciaz mam wrazenie ze jestem ta 'wybrana'.
Czekalam te ok. 6 miesiecy na pierwszy termin.
Zapotrzebowanie jest niestety ogromne
Wczoraj patrzylam statystyki i niby SM dotyka 30 - 40 osob na 100 000 ... nie wiem sama czy to duzo czy malo bo wciaz mam wrazenie ze jestem ta 'wybrana'.


