28-11-2024, 19:58
Od 2016 mam objawy, od 2019 diagnozę i leczenie. Nie mam tak, że zapominam o chorobie na dłuższy czas, ale dla znajomych i ludzi w pracy wyglądam normalnie. Mam mniej siły, więcej się męczę, pojawiają się nieprzyjemnie odczucia przy zmęczeniu - mrowienie nóg i rąk i kilka dodatkowych niewidocznych objawów. Po prostu są rzeczy na które muszę zwracać uwagę podczas planowania zajęć w tygodniu. Trzeba mieć większą świadomość swoich możliwości, odpoczywać wtedy kiedy bateria się wyczerpie, a najlepiej chwilę przed. Najważniejsze, że choroba nie musi ograniczać w spełnianiu marzeń, tylko trzeba ją w planach uwzględnić. Na pewno nie ma co myśleć o wózku. Leczenie, zdrowy styl życia, aktywność fizyczna to dużo zwiększa jakość życia. Będzie dobrze 
Osobiście uczęszczam na psychoterapię, ale potrzebowałam jej w związku z wieloma wydarzeniami z mojego życia. Natomiast zdarza mi się poruszać temat choroby. W każdym razie, nie ma co namawiać, jak będzie potrzeba to wtedy można się skierować.
Konferencje dla osób chorych i ich bliskich są bardzo ciekawe i pomocne. Co prawda jestem z Warszawy, ale przypuszczam, że te z Gdańska też są bardzo pomocne. Warto poznać najnowsze i rzetelne informacje na temat choroby. W internecie można znaleźć wszystko, ale niekoniecznie wartościowe.

Osobiście uczęszczam na psychoterapię, ale potrzebowałam jej w związku z wieloma wydarzeniami z mojego życia. Natomiast zdarza mi się poruszać temat choroby. W każdym razie, nie ma co namawiać, jak będzie potrzeba to wtedy można się skierować.
Konferencje dla osób chorych i ich bliskich są bardzo ciekawe i pomocne. Co prawda jestem z Warszawy, ale przypuszczam, że te z Gdańska też są bardzo pomocne. Warto poznać najnowsze i rzetelne informacje na temat choroby. W internecie można znaleźć wszystko, ale niekoniecznie wartościowe.

