30-12-2024, 17:09
Ja zaczęłam to nawet czytać, ale pytania mnie rozwalily. Jem sama, ubieram się sama, podcieram się sama, myje się sama. A ze nie wychodzę sama, nie widze wieczorem, nie pisze sama, nie wsiadam do samochodu sama to za bardzo nikogo nie obchodzi. Rozmawiałam z gościem, który to zlozyl. Stwierdzili, że jest za zdrowy. Bo jest w miarę samodzielny. U mnie za niezlozeniem przeważyło też to, ze wielka komisja jest we Wrocławiu i znowu trzeba by było jechać.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

