24-01-2025, 23:39
Nie pamiętam czy najpierw była diagnoza endometrium czy sm, ale na pewno obie te dolegliwości były razem. A że dodatkowo mam skłonność do torbieli to była np. jedna w prawym jajniku, dwie w lewym, po miesiącu w ogóle ich nie było. A markery nowotworowe szalały. Moja Ginekolog zaproponowała mi leczenie nowo wprowadzanym lekiem na zasadzie królika doświadczalnego, zgodziłam się. Po 3 miesiącach endometrioza zmniejszyła się o połowę i mam spokój do dziś. Ale przyznam się, że nigdy nie powiązałabym tych dwóch rzeczy.

