04-02-2025, 14:34
Mi to ze 20 lat temu doradzala moja szefowa. Ona jezdzila do Slawy i tam byla kriokomora. Jezdzila tam dziewczyna z SM. Podobno bardzo jej to pomagało. Ja w tedy nie bardzo chciałam, bo mi nic nie było. Byłam w remisji. A nikt mi nie powiedzlal, że to wtedy trzeba działać :-) Było, minęło.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

