26-06-2017, 12:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-08-2017, 16:44 przez KarolinaRytel.)
Choruję 11 lat na SM, czy na pewno to myślę że sam Pan Bóg tylko wie. Nasi lekarze niestety mają tendencję wrzucania wszystkiego do jednego worka a uważam że SM to kilka odrębnych chorób bo w sumie każdy z nas inaczej choruje.
Diagnoza w moim życiu zmieniła tylko tyle że nie muszę już udowadniać że nie zwariowałam i nie symuluję.
Nigdy się nie leczyłam nawet sterydami w czasie rzutu bo nie widzę w tym sensu. Pół roku temu poddałam się przeszczepowi komórek macierzystych i na razie jest wszystko oki , nie mam na razie rzutów. Staram sie żyć normalnie i być silna bo to jest najlepsze co mogę dla siebie zrobić.
__________________________________________________
beds on sale
Diagnoza w moim życiu zmieniła tylko tyle że nie muszę już udowadniać że nie zwariowałam i nie symuluję.
Nigdy się nie leczyłam nawet sterydami w czasie rzutu bo nie widzę w tym sensu. Pół roku temu poddałam się przeszczepowi komórek macierzystych i na razie jest wszystko oki , nie mam na razie rzutów. Staram sie żyć normalnie i być silna bo to jest najlepsze co mogę dla siebie zrobić.
__________________________________________________
beds on sale

