13-03-2025, 08:26
U mnie tak się zaczęło. też lewa strona. Szło od dołu, a że w Niechorzu był wysyp meduz, to pierwsze co to mysleli, że wlazlam w meduze i to mnie zalatwio. Potem zrobili wyniki, to się lekarz za głowę złapał i dziwił, że całkiem nieźle funkcjonuję. Na wszelki wypadek podali solumedrol i wszystko się ładnie wycofało, a za pół roku zaczęłam podwójnie widzieć. Wtedy już byli pewni diagnozy, ale nikt mi nic nie powiedział. A w wypisie że szpitala było kupę rzeczy po łacinie, ale magicznych dwóch literek nie było.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

