26-03-2025, 20:25
Jowita, oni w szkole chyba muszą zareagować. Mi wychowawczyni córki kazała napisać pięć zdań. Żeby nie było za podejrzane to jeszcze dwie inne osoby pisały. Ja napisałam jak napisałam. Zostałam wezwana na rozmowę i uwierz, to nie mi było głupio w tym momencie. Pani nie wiedziała, jak ma przepraszać . A stało się to tylko dlatego, że jakaś mama widziała mnie kilka razy pijana i z dzieckiem. W sumie dobrze, że zareagowała, bo różnie to bywa.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...


