29-06-2017, 11:22
Witaj Asia
chorujesz trochę dłużej niż ja bo diagnozę mam od marca 2014 ale pznw miałam w 2013 tylko nigdzie z tym nie poszłam. Mój mąż też chciał się przeprowadzić do Niemiec ale ja nie chciałam. Nie chciałam być tam sama. Poza tym tu jak musze iść do szpitala czy jechać do lekarza czy cokolwiek by się stało to zawsze mam z kim zostawić dzieci bo rodzina jest blisko (mąż pracuje w niemczech). A tam nie miałbym nikogo kto by się nimi zaopiekował w razie potrzeby. Ale za to leczenie mam dopiero od maja tego roku (copaxone). Fajnie ze ty się zdecydowałaś na przeprowadzkę i wszystko dobrze się ułożyło
życzę zdrowia i powodzenia
chorujesz trochę dłużej niż ja bo diagnozę mam od marca 2014 ale pznw miałam w 2013 tylko nigdzie z tym nie poszłam. Mój mąż też chciał się przeprowadzić do Niemiec ale ja nie chciałam. Nie chciałam być tam sama. Poza tym tu jak musze iść do szpitala czy jechać do lekarza czy cokolwiek by się stało to zawsze mam z kim zostawić dzieci bo rodzina jest blisko (mąż pracuje w niemczech). A tam nie miałbym nikogo kto by się nimi zaopiekował w razie potrzeby. Ale za to leczenie mam dopiero od maja tego roku (copaxone). Fajnie ze ty się zdecydowałaś na przeprowadzkę i wszystko dobrze się ułożyło
życzę zdrowia i powodzenia

