Mysle, ze nie jest to rzadka choroba.
'Statystycznie globalna zapadalność na stwardnienie rozsiane (SM) wśród kobiet wynosi 32,3 na 100 000 ludności (przedział niepewności: 29,1 do 36,1), w porównaniu do 15,6 (13,8 do 17,6) u mężczyzn' ... a ilu jest takich, ktorzy maja SM a nie sa (jeszcze) zdiagnozowani.
Znam prywatnie tylko jedna osobe chora na SM, ale u kazdego z kim rozmawiam o tej chorobie to albo jego kuzyn ma, albo ciocia, albo kolezanka, albo ktos z pracy itd. wiec jestem zaskoczona jak wielu jest chorych 'wsrod mnie' mimo ze ich osobiscie nie znam.
'Statystycznie globalna zapadalność na stwardnienie rozsiane (SM) wśród kobiet wynosi 32,3 na 100 000 ludności (przedział niepewności: 29,1 do 36,1), w porównaniu do 15,6 (13,8 do 17,6) u mężczyzn' ... a ilu jest takich, ktorzy maja SM a nie sa (jeszcze) zdiagnozowani.
Znam prywatnie tylko jedna osobe chora na SM, ale u kazdego z kim rozmawiam o tej chorobie to albo jego kuzyn ma, albo ciocia, albo kolezanka, albo ktos z pracy itd. wiec jestem zaskoczona jak wielu jest chorych 'wsrod mnie' mimo ze ich osobiscie nie znam.


