23-04-2025, 15:03
Cześć
Od razu mi lepiej?, że nie tylko ja mam ten problem. Jeżdżę na rehabilitację w sumie tylko do Ustronia (Beskid śląski) , bo i prywatnie i NFZ mnie tam wysyła. Mam tam ok 320 km , i muszę się "pochwalić" , że po drodze znam wszystkie toalety ?.
I nawet ograniczenie picia płynów kilka godzin przed wyjazdem niewiele pomagało. Musiałam iść do toalety i już. .
Zdarzają się też zabawne sytuacje w czasie poszukiwań WC.
Byłam już kilka razy w kościelnej toalecie

:
Leki mi też nie pomagają. Pozostają na codzień ćwiczenia mięśni Kegla , a na wyjazdy czy spacer z wnuczką wkładki TENA ( takie bardziej chłonne).
Pozdrawiam
Od razu mi lepiej?, że nie tylko ja mam ten problem. Jeżdżę na rehabilitację w sumie tylko do Ustronia (Beskid śląski) , bo i prywatnie i NFZ mnie tam wysyła. Mam tam ok 320 km , i muszę się "pochwalić" , że po drodze znam wszystkie toalety ?.
I nawet ograniczenie picia płynów kilka godzin przed wyjazdem niewiele pomagało. Musiałam iść do toalety i już. .
Zdarzają się też zabawne sytuacje w czasie poszukiwań WC.
Byłam już kilka razy w kościelnej toalecie


:Leki mi też nie pomagają. Pozostają na codzień ćwiczenia mięśni Kegla , a na wyjazdy czy spacer z wnuczką wkładki TENA ( takie bardziej chłonne).
Pozdrawiam

