Myślę, że jeżeli to był jakiś kolejny rzut, to mnie po prostu rozjechał jak walec. Psychicznie i fizycznie. Wiem, nie mam jeszcze diagnozy, ale albo jestem psychicznie chora, albo naprawdę coś mi dolega
Czy ktoś z państwa przechodził, albo przechodzi problemy z jedzeniem. Zaburzenia smaku, węchu i czasem problem z połykaniem? Ja póki co staram się znaleźć takie okienka, kiedy czuje, że moge coś przełknąć, najgorzej że jak wraca mi smak, to upośledza mi wtedy szybkosc myślenia i wtedy mam jeszcze problem z zaplanowaniem co w ogóle chce ugotować, przygotować. Jestem zła, że lekarze mnie olewają i na to, że tym razem te objawy są bardzo silne i mnie poskładały. Czuję, że z każdym dniem jest minimalnie lepiej, ale trafia się taki dzień jak wczoraj, że rodzina zawozi mnie na sor. Dlatego dopytywałam, o to czy ktos kojarzy moment wejścia w ta fazę juz postępującą
Czy ktoś z państwa przechodził, albo przechodzi problemy z jedzeniem. Zaburzenia smaku, węchu i czasem problem z połykaniem? Ja póki co staram się znaleźć takie okienka, kiedy czuje, że moge coś przełknąć, najgorzej że jak wraca mi smak, to upośledza mi wtedy szybkosc myślenia i wtedy mam jeszcze problem z zaplanowaniem co w ogóle chce ugotować, przygotować. Jestem zła, że lekarze mnie olewają i na to, że tym razem te objawy są bardzo silne i mnie poskładały. Czuję, że z każdym dniem jest minimalnie lepiej, ale trafia się taki dzień jak wczoraj, że rodzina zawozi mnie na sor. Dlatego dopytywałam, o to czy ktos kojarzy moment wejścia w ta fazę juz postępującą

