11-08-2025, 08:21
Z kluczem do zamka to wiązałam swoje gapiostwo. Mi zawsze coś wyleci z ręki, a klucze to jakaś masakra. nieraz zanim dostanę się do domu to parę razy wylecą, do dziurki trafić nie mogę. Dobrze, że domofon jest na pastylkę, to chociaż jeden klucz odpada.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

