03-01-2026, 19:10
Bo miłość to nie jest taka jak z bajki - sama przychodzi i sama rozwiązuje problemy. Ja właśnie na początku związku powiedziałam, że mam podejrzenie SM i mogę się w przyszłości pochorować. Akurat był to czas bez diagnozy, jakaś trzecia czy piąta randka, bo uznałam że nie mam prawa zmuszać kogoś do związku z chorym. Wolałam na tamtym etapie wcześnie to powiedzieć, żeby się jeszcze zbytnio nie angażować. Tak się złożyło, że to jakoś nie odstraszyło, ale po 3 miesiącach spotykania trafiłam do szpitala z drugim rzutem. Muszę przyznać, że dopiero w trudnych sytuacjach wiadomo z kim mamy do czynienia. Jak na razie jesteśmy dalej razem. Owszem czasem mam problemy i widzę że sprawność powoli spada, ale dajemy radę.
Tak na prawdę to warto zainwestować w siebie, mieć swoje hobby i zainteresowania, dbać o siebie, samemu się lubić, no i wychodzić do ludzi i może się okazać, że jednak ktoś się znajdzie. Tylko najważniejsze, żeby lubić ze sobą przebywać. Tak myślę.
Tak na prawdę to warto zainwestować w siebie, mieć swoje hobby i zainteresowania, dbać o siebie, samemu się lubić, no i wychodzić do ludzi i może się okazać, że jednak ktoś się znajdzie. Tylko najważniejsze, żeby lubić ze sobą przebywać. Tak myślę.

