ja takze na Kesimpcie juz z 2.5 roku i bardzo sie ciesze ze nie mialam mozliwosci wyboru. W klinice SM w Niemczech mi powiedzieli, ze dla mnie jest ten lek wiec nie mialam zadnych rozkmin, a po zastrzykach copaxone (3 razy w tygodniu), ktore byly ekstremalnie bolesne nie wiem czy bym sie zdecydowala na Kesimpte ...
Zastrzyki Kesimpty sa dla mnie bezbolsene, jedynie w dniu zastrzyku jest mi smutno bo 'przypomina mi sie' ze jestem chora.
Poza tym czuje sie dobrze - jak na razie bez skutkow ubocznych. Biore co 28 dni i moge przyjac 3 dni wczesniej lub 3 dni pozniej co jest bardzo wygodne kiedy np. mam wyjazd, wyjscie czy gorzej sie czuje 'przeziebieniowo'.
Ocrevus na pewno bedzie tez dobrym wyborem, bo wlewy sa tak rzadko ze na pol roku 'zapomina sie' o chorobie, a prze K. jednak co miesiac (mimo ze to i tak duzy komfort) to i tak uzalam sie nad swoim losem, bo mam to prawdziwe zderzenie z rzeczywistoscia choroby.
Zastrzyki Kesimpty sa dla mnie bezbolsene, jedynie w dniu zastrzyku jest mi smutno bo 'przypomina mi sie' ze jestem chora.
Poza tym czuje sie dobrze - jak na razie bez skutkow ubocznych. Biore co 28 dni i moge przyjac 3 dni wczesniej lub 3 dni pozniej co jest bardzo wygodne kiedy np. mam wyjazd, wyjscie czy gorzej sie czuje 'przeziebieniowo'.
Ocrevus na pewno bedzie tez dobrym wyborem, bo wlewy sa tak rzadko ze na pol roku 'zapomina sie' o chorobie, a prze K. jednak co miesiac (mimo ze to i tak duzy komfort) to i tak uzalam sie nad swoim losem, bo mam to prawdziwe zderzenie z rzeczywistoscia choroby.


