15-04-2026, 15:41
O szkodliwości pszenicy czytałam już dawno w książce - Życie bez pszenicy. Natomiast staram się do żywienia podchodzić ostrożnie. I dla własnego zdrowia psychicznego staram się takich drastycznych zmian, jak eliminacje jednego czy drugiego unikać. Trzymam się zasady - dawka czyni truciznę i po prostu zmniejszam częstotliwość i wielkość niektórych produktów. A przynajmniej staram się.

