29-06-2026, 14:08
takie, że teraz część szczepień muszę sobie darować. A niestety mój rocznik nie załapał się w dzieciństwie na niektóre szczepienia, bo ich obowiązek wprowadzono później.
Moje podejście do szczepień jest takie, że szczepię się, jeśli mogę, bo nigdy nic nie wiadomo. Najbliższy przykład to odra. Niby wszystko było Ok. Choroba w Polsce opanowana. A potem się okazało, że mamy oszołomów wierzących w płaską ziemię i nagminnie unikających szczepień. Chwilę później pojawili się ukraińscy uchodźcy, wśród których bardzo duży odsetek nie był na odrę szczepiony. A jak na złość muszę fruuwać często w miejsce, gdzie mam styczność z takimi ludźmi. A neurolog nie zaleca mi tej szczepionki. I żeby nie było, nie mam nic do Ukraińców, ot zwykłe stwierdzenie faktu.
Także, jeśli neurolog zaleciłby mi jakieś szczepienie, to ja osobiście bym się zaszczepił.
Moje podejście do szczepień jest takie, że szczepię się, jeśli mogę, bo nigdy nic nie wiadomo. Najbliższy przykład to odra. Niby wszystko było Ok. Choroba w Polsce opanowana. A potem się okazało, że mamy oszołomów wierzących w płaską ziemię i nagminnie unikających szczepień. Chwilę później pojawili się ukraińscy uchodźcy, wśród których bardzo duży odsetek nie był na odrę szczepiony. A jak na złość muszę fruuwać często w miejsce, gdzie mam styczność z takimi ludźmi. A neurolog nie zaleca mi tej szczepionki. I żeby nie było, nie mam nic do Ukraińców, ot zwykłe stwierdzenie faktu.
Także, jeśli neurolog zaleciłby mi jakieś szczepienie, to ja osobiście bym się zaszczepił.

