29-06-2026, 15:58
Generalnie to przy SM nie powinno się na nic za bardzo szczepić. To, co było w dzieciństwie powinno wystarczyć. Ale co neurolog, to inne zdanie. Ja się no. Na covid nie zaczepiłam, bo tego jakoś nie czułam. I w sumie to teraz to się na nic nie szczegółami. Ostatni raz w 2007 r. na żółtaczkę dwie dawki, ale to przed zabiegiem. Jak usłyszeli o SM to juz 3 dawki nie chcieli podać. Natomiast lekarka z poradni SM bardzo mnie namawiała na ten nieszczęsny covid. Więc szczerze to nie wiem, jak to z tymi szczepionkami.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...


