09-08-2026, 15:36
Kasia, jak masz leczenie, to jest ogromna szansa, że tak nie będzie. Mi się faktycznie zaczęło wszystko psuć po 15 latach. Wtedy i SM się zmieniło na wtórnie postępujące. Dalej chodzę, dalej żyje. Jakoś jest. A choruje większość dorosłego życia.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

