25-07-2017, 01:13
W pełni popieram słowa Reni. Sm jest nieuleczalne ale nie śmiertelne. Z tym sercem to naprawdę kompletna bzdura. A leki teraz są lepiej dostępne i jest ich coraz więcej wiec mozna zatrzymać chorobe albo ja spowolnić. Stały kontakt z neurologiem jest w naszym przypadku obowiązkiem i trzeba zgłaszać mu wszystkie niepokojące objawy. Inaczej nie będzie mógł nam on pomoc. I tak jak Reni pisała wcześniej leczy się pacjenta a nie jego wyniki. Ja mam zmian pełno a jeśli ktoś nie wie ze jestem chora to nie zauważy tego.

