(24-05-2016, 13:17)Monika napisał(a): Spróbuj porozmawiać z lekarze prowadzącym o swojej sytuacji. Może weźmie pod uwagę, że trudno będzie Ci przylatywać zza granicy specjalnie po leki i w takiej sytuacji pozwoli Ci odebrać leki "na zapas".W tym tygodniu będę musiał porozmawiać z lekarzem. Może się zlituje... Bo koszt przylotów, dni wolne itp...
(24-05-2016, 13:41)Polewator napisał(a): Cóż , nie chcę się wymądrzać jak jeden z najnowszych uczestników forum ale ...Polewator, dzięki za sugestie. Jestem w innej sytuacji niż Ty - nie biorę udziału w badaniu klinicznym, leki dostaję w ramach programu lekowego refundowanego z NFZ. Wizyty miałem co 3 miesiące lub co pół roku, tylko odbiór leków co 4 tygodnie. Choć pewnie wyjdzie tak, jak piszesz- tzn. że i tak nie wydadzą mi 4 opakowań na raz.
Wydaje mi się, że lekarze są w stanie przemieścić wizytę w badaniu klinicznym na przestrzeni tygodnia ( jeden dzień jako centralny i trzy w tył, albo trzy w przód ). Tak przynajmniej jest w moim badaniu klinicznym. Podczas pierwszego roku dostawałem leki co miesiąc i nie było bata by zrobić inaczej. Nie jest to wymóg ośrodka prowadzącego badanie a producenta leku zlecającego badanie kliniczne. To wszystko z dbałości o pacjenta, ponieważ musi on być , przynajmniej w początkowej fazie badania w " czujnym " monitoringu. Po półtorej roku miałem już wizyty co 3 miesiące a po 2,5 co pół roku i tak jest do teraz. Wątpię by zechcieli przełożyć termin wizyty aż o cztery miesiące, prędzej skłonni są podsunąć papiery o rezygnacji z uczestnictwa w badaniu klinicznym ( jeśli o takowym mówimy ) do podpisu .
Ale spróbuję pogadać. Jak się nie zapuka to nie otworzą.

