Masz na myśli zastosowanie tych substancji w medycynie estetycznej - np. ostrzykiwanie, wypełnianie zmarszczek itp? Dokładnie tego tematu nie zgłębiałam, ale kiedyś chciałam sobie zrobić makijaż permanentny oczu (nienawidzę się malować każdego dnia). Rozmawiałam wtedy z lekarzem i powiedział, że nie ma wielu badań an ten temat, ale wszelkie zabiegi kosmetyczne czy medycyny estetycznej, które wiążą się ze wstrzykiwaniem jakichkolwiek substancji - są ryzykowne przy chorobach z autoagresji. Nie wiadomo jak zareaguje układ odpornościowy na wstrzyknięcie substancji, czy nie wywoła to pogorszenia albo nie zmienia przebiegu choroby.
Choć z drugiej strony mówił, że ma pacjentkę, która zrobiła sobie tatuaż i mimo obaw - nic się nie stało.
Chyba najlepiej, żebyś skonsultowała się ze swoim neurologiem - zna przebieg Twojej choroby, być może będzie umiał coś doradzić.
Choć z drugiej strony mówił, że ma pacjentkę, która zrobiła sobie tatuaż i mimo obaw - nic się nie stało.
Chyba najlepiej, żebyś skonsultowała się ze swoim neurologiem - zna przebieg Twojej choroby, być może będzie umiał coś doradzić.
Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy...

