24-05-2016, 15:49
Witam
Dieta w codziennym życiu każdego człowiek jest bardzo ważna a szczególnie osób chorych. Tak wię i ja zainteresowałam się tematem.
Po konsultacji z dietetyczką codziennie jem 4 łyżki oleju lnianego - jak powiedziała zmniejsza ryzyko wystepowania stanów zaplnych, wycofałam całkowicie mięso czerwone - zwiększa ryzyko stanów zapalnych.
Po konsultacji z lekarką, która śmiała się, gdy pytałam o dietę, że głupoty ludzie mówią trzeba jeśc wszystko - szczerze poczułam się głupia -trochę źle się z tym czułam bo o wpływie diety na nasz stan zdrowia można sporo przeczytać a tu proszę taki autorytet i praktycznie mnie wyśmiła - już nie podejmuję tego tematu
Obecnie nie szaleję z super dietami - staram się jeść co 3 godziny (system pudełkowy na cały dzień - rano wstaję godzinę wcześniej), zero soli, zero smażonego, kokos stał sie moim przyjacielem (olej czy to mus Dr.Goerg).
Rano żelazy zestaw (płatki owsiane z mlekiem- plus ostropest, pestki słonecznika, siemie lniane, jęczmień) a potem sterydki (jak trzeba) i w trasę
Regularnie uczęszczam na siłownię i szczerze to lepiej znoszę infekcje i jestem bardziej odporna - tej zimy nie chorowałam. Jedzenie wtedy jest bardzo ważne - weglowodany i białka to podstawa.Ja chciałam przejśc na wegetarianizm - że to takie zdrowe ale okazało się,że na sałtce z ogórka i pomidora długo nie pociągłam bo po godzinie ćwiczeń miałam "odlot" i padałam. Teraz jem porzadny posiłek godzinę przed siłownią i ćwiczenia w końcu dają mi frajdę i mimo zmęczenia jestem pozytywnie zmotywowana. Do mojej diety wprowadziłam również suplementy wit K2 , D, B12 (trochę z Zięby Ukryte Terapie), piję również czystek, zieloną herbatę,morwę białą . Odżywianie i ćwiczenia stały się w moim życiu bardzo ważne ciągle pracuję nad sobą i szukam "mojej drogi". Nie powiem zdarzają się chwile słabości - ciastko, czekolada.
Mam znajomych w Wiedniu z Sm, którzy mimo,że mają dostęp do leków nie biorą ich a "leczą" się dietami.
Jestem ciekawa jak Wy sobie radzicie i co polecacie. Chętnie przeczytam o Waszych doświadczeniach - swój swego zrozumie
Dieta w codziennym życiu każdego człowiek jest bardzo ważna a szczególnie osób chorych. Tak wię i ja zainteresowałam się tematem.
Po konsultacji z dietetyczką codziennie jem 4 łyżki oleju lnianego - jak powiedziała zmniejsza ryzyko wystepowania stanów zaplnych, wycofałam całkowicie mięso czerwone - zwiększa ryzyko stanów zapalnych.
Po konsultacji z lekarką, która śmiała się, gdy pytałam o dietę, że głupoty ludzie mówią trzeba jeśc wszystko - szczerze poczułam się głupia -trochę źle się z tym czułam bo o wpływie diety na nasz stan zdrowia można sporo przeczytać a tu proszę taki autorytet i praktycznie mnie wyśmiła - już nie podejmuję tego tematu
Obecnie nie szaleję z super dietami - staram się jeść co 3 godziny (system pudełkowy na cały dzień - rano wstaję godzinę wcześniej), zero soli, zero smażonego, kokos stał sie moim przyjacielem (olej czy to mus Dr.Goerg).
Rano żelazy zestaw (płatki owsiane z mlekiem- plus ostropest, pestki słonecznika, siemie lniane, jęczmień) a potem sterydki (jak trzeba) i w trasę
Regularnie uczęszczam na siłownię i szczerze to lepiej znoszę infekcje i jestem bardziej odporna - tej zimy nie chorowałam. Jedzenie wtedy jest bardzo ważne - weglowodany i białka to podstawa.Ja chciałam przejśc na wegetarianizm - że to takie zdrowe ale okazało się,że na sałtce z ogórka i pomidora długo nie pociągłam bo po godzinie ćwiczeń miałam "odlot" i padałam. Teraz jem porzadny posiłek godzinę przed siłownią i ćwiczenia w końcu dają mi frajdę i mimo zmęczenia jestem pozytywnie zmotywowana. Do mojej diety wprowadziłam również suplementy wit K2 , D, B12 (trochę z Zięby Ukryte Terapie), piję również czystek, zieloną herbatę,morwę białą . Odżywianie i ćwiczenia stały się w moim życiu bardzo ważne ciągle pracuję nad sobą i szukam "mojej drogi". Nie powiem zdarzają się chwile słabości - ciastko, czekolada.Mam znajomych w Wiedniu z Sm, którzy mimo,że mają dostęp do leków nie biorą ich a "leczą" się dietami.
Jestem ciekawa jak Wy sobie radzicie i co polecacie. Chętnie przeczytam o Waszych doświadczeniach - swój swego zrozumie

