21-09-2017, 17:00
Nie otrzymałam wsparcia psychologa w szpitalu, lekarka rzuciła hasło "Stwardnienie rozsiane", nie miałam pojęcia co to znaczy, na czym to polega, tylko powiedziano mi że wszystko będzie dalej normalnie i jeszcze na 100% muszą potwierdzić chorobę przez wykluczenie innych możliwości. Brak empatii. To na pewno... A psycholog byłby wskazany. Byłam z mamą i obie byłyśmy zrozpaczone.
Psychologa dopiero polecono mi na infolinii PTSR, ale nie skorzystałam, bo już nie potrzebowałam. Rodzina była dla mnie wtedy największym wsparciem.
Psychologa dopiero polecono mi na infolinii PTSR, ale nie skorzystałam, bo już nie potrzebowałam. Rodzina była dla mnie wtedy największym wsparciem.

