Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wsparcie psychologiczne w trakcie i po diagnozie
#43
(22-09-2017, 09:54)Marta_L napisał(a): Chmurka ja w szpitalu też nie otrzymałam wsparcia psychologa. Lekarz po wyniku rezonanu przyszedł i powiedział tylko, że wynik jest zły i że podejrzewają stwardnienie rozsiane. Tylko tyle usłyszałam. Zaplakana zadzwoniłam po mamę i męża, który rzucił wszystko w pracy i od razu przyjechał i to właśnie oni mnie wspierali najbardziej, nie pozwolili mi się załamać. Później to już mama chodziła do lekarzy i pytała to mówili że będzie dobrze, że teraz są leki, że ta chorobę się leczy nie to co było kiedyś itd. Ale po punkcji byłam nie do życia, dostałam jeszcze 5 wlewow solumedrolu i mnie wypisali do domu. Z tym że kładąc się do szpitala weszłam na nogach a jak mnie wypisali to mąż mnie zwozil na wózku bo nie miałam siły chodzić, spojrzenie w dół to była masakra. Ale w wpisie mam ze wypisana w stanie dobrym.

Dlatego wsparcie psychologiczne na początku byłoby dobrą rzeczą... 
Ja jakoś na początku nie przyjęłam tego do wiadomości, chyba nie docierało to do mnie i sobie myślałam, że dobrze że to SM bo zawsze mogło być gorzej... Mama bardziej to przeżyła niż ja. 
Ja miałam solumedrol przez 7 dni w kroplówce i punkcje po której czułam się kiepsko, w sumie około 14 dni w szpitalu i potem jeszcze 7 dni na zwolnieniu w domu... Ja wyszłam na nogach, tylko osłabiona.
Mnie uderzyło później, jak już sobie uświadomiłam co to za choroba, to już po miesiącu jak już miałam głowę spokojną bo się dostałam do programu. I potem co drugi dzień zastrzyk to też działało na pogorszenie samopoczucia że trzeba się kłuć..
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Wsparcie psychologiczne w trakcie i po diagnozie - przez Chmurka - 22-09-2017, 12:03

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości