22-09-2017, 14:14
Ja wyszłam 6 dni po punkcji, w domu dochodziłam do siebie przez jakies 2 tygodnie i przez ten czas mieszkałam u mamy bo bałam się zostawać sama jak mąż szedł do pracy no i nie miałam nawet siły cokolwiek zrobić. W sumie to pierwszy miesiąc był najgorszy. Psychicznie jakoś dawałam radę. Dopiero jak przyszły wyniki i wyszło średnio dodatnie ANA które mogłoby wskazywać na toczeń wtedy trochę się załamałam ale to dlatego że przeczytałam w internecie, że zostało mi 5 lat życia. Dopiero pani reumatolog u której byłam na konsultacji i która skierowała mnie na oddział żeby zrobić wszystkie badania powiedziała że spokojnie, że z toczniem tak samo można żyć. Wtedy dopiero jakoś się uspokoiłam i doszło do mnie, że jeszcze trochę pozyje na tym świecie

