23-09-2017, 15:56
Ja mysle, ze mialam szczescie bo trafilam na dobrych lekarzy, ktorzy chcieli mi pomoc, aczkolwiek jak juz pisalam w tym watku, psychologa rowniez nie dostalam, sama do niego poszlam juz indywidualnie. Jezeli chodzi o ciaze, to lekarz ostrzegal mnie, ze jak chce dzieci to decydowac sie jak najszybciej, jeszcze przed leczeniem, oczywiscie wszystko zalezalo od stanu. Powiedzial, ze roznie moze byc i trzeba sie spodziewac wszystkiego. Moje pragnienie matka nie jest duze, wiec zrezygnowalam z dziecka. Nie bede ponosila takiego ryzyka. Poznalam panie, ktore po ciazy mialy powazne rzuty, co mnie ostatecznie utwierdzilo w podjetej decyzji.

