(24-05-2016, 10:55)Piotr napisał(a): Wczoraj musiałem trochę popracować na powietrzu. Było ciepło, pełne słońce itp. Już wieczorem czułem się słabo a w nocy dopadły mnie takie zawroty głowy, że nie byłem w stanie dojść z sypialni do toalety - dosłownie kilka metrów. Zawsze źle reagowałem na upały, ale tym razem nie było aż tak gorąco. Dziś już trochę lepiej, choć i tak musiałem wziąć dzień wolny. Ktoś mi kiedyś mówił o jakichś kamizelkach chłodzących dla chorych na SM. Macie doświadczenia z czymś takim? A może jakieś inne sposoby? Niestety, mam taką pracę, że często przebywam poza budynkiem. Aż się boję zbliżającego lata...
Doskonale Cię rozumiem. Ja strasznie źle reaguję na upały. Szybko odzywają się objawy, więc wiosną i latem staram się korzystać z uroków natury tylko rano albo wieczorem, gdy temperatura jest niższa.
Też chętnie poznałabym sposoby jak sobie z tym radzić. Kamizelka w moim przypadku by się nie sprawdziła, szczególnie że na co obowiązuje mnie w pracy elegancki strój.
Ja w domu mam wiatrak elektryczny, w pracy - klimę. Ale jak sobie radzić w upałem na zewnątrz - nie mam pojęcia.

