(23-09-2017, 21:01)klaudia26 napisał(a): Ja wsparcia psychologicznego w szpitalu tez nie dostałam. Lekarzowi ewidentnie pojęcie empatii nie było znane. Ale nikt mi nie mówił ze mam w ciążę nie zachodzić. Powiedzieli mi oczywiście ze jest zwiększone ryzyko wystąpienia rzutu i to wszystko. Ja miałam już dwójkę dzieci wtedy ale po diagnozie jeszcze urodziłam trzecie. Mój neurolog powiedział tylko ze myśli że trzy ciąże to już dosyć ale ze oczywiście niczego zabronić mi nie może bo to moje życie i moje decyzje. Kolejnej ciąży nie planuje ale myślę że lekarze nie powinni mówić takich rzeczy jakie Anna 888 usłyszała...
Też jestem tego zdania że te słowa nie powinny wyjść z ust ordynatorki do mnie bo tak czy tak byłam już zdolowana samą diagnozą ,ale teraz już wiem że to nie jest dla nas żadne przeciwskazanie , jest to indywidualna sprawa każdej z nas . Myślę że jeżeli kobieta jest w dobrym stanie , dobrze się czuje i chce mieć dzieciątko to czemu nie ...
(23-09-2017, 23:46)sloneczko25 napisał(a): Wątek jes o wsparciu psychicznym więc pozwolę sobie się tu rozpisać bo muszę to wyrzucić z siebie. Pozostałej części nie musicie czytać ale muszę to chociaż wylać z siebie.I tak myślę że jesteś silną kobietą ,a to że masz gorszy czas to ma tak każdy z nas tym bardziej że ta pogoda jest taka depresyjna i takie stany jeszcze wzmaga .... Nie masz łatwo może warto kogoś poprosić o pomoc, wsparcie kiedy masz gorsze dni, rozmowa też czasem potrafi pomoc w sytuacjach kiedy czujemy sie podłamane . Trzymam mocno kciuki ze ten zły czas szybko Ci minie i bedzie lepiej ...
Ja już po prostu nie daję rady. Nie mam siły ani fizycznie ani psychicznie. Ten wrzesień jest tak paskudny że mam go serdrcznie dosyć. Nie dość, że diagnoza męża to ewidentnie widać po nim, że marnie się czuje co się odbija na sprawności fizycznej. Do tego początek roku plus załatwianie różnych spraw w GOPSie i innych urzędach żeby dostać jakieś środki na rehabilitację. W przyszłym roku mam komunię syna więc jeszcze o tym trzeba myśleć i załatwiać. Ze stresu mam częściej wysypkę a z przemęczenia wieczorami padam na pysk. Dziś wyniosłam pranie ( a raczej dwa prania) do piwnicy ( bo noszę w takiej torbie z IKEI ) - ciężkie było jak .... no i poszło w plecyteraz zginać się nie mogę. Co wieczór cała lewa strona boli mnie niemiłosiernie - zwłaszcza noga z zaznaczeniem kolana. Zatoki nawalają więc głowa też boli i mam tego serdecznie dosyć!!!
Wytrwałych przepraszam ale czasami człowiek musi. Zawsze starałam się widzieć szklankę do połowy pełną ale chyba coś odparował


teraz zginać się nie mogę. Co wieczór cała lewa strona boli mnie niemiłosiernie - zwłaszcza noga z zaznaczeniem kolana. Zatoki nawalają więc głowa też boli i mam tego serdecznie dosyć!!!