(23-09-2017, 23:46)sloneczko25 napisał(a): Wątek jes o wsparciu psychicznym więc pozwolę sobie się tu rozpisać bo muszę to wyrzucić z siebie. Pozostałej części nie musicie czytać ale muszę to chociaż wylać z siebie.
Ja już po prostu nie daję rady. Nie mam siły ani fizycznie ani psychicznie. Ten wrzesień jest tak paskudny że mam go serdrcznie dosyć. Nie dość, że diagnoza męża to ewidentnie widać po nim, że marnie się czuje co się odbija na sprawności fizycznej. Do tego początek roku plus załatwianie różnych spraw w GOPSie i innych urzędach żeby dostać jakieś środki na rehabilitację. W przyszłym roku mam komunię syna więc jeszcze o tym trzeba myśleć i załatwiać. Ze stresu mam częściej wysypkę a z przemęczenia wieczorami padam na pysk. Dziś wyniosłam pranie ( a raczej dwa prania) do piwnicy ( bo noszę w takiej torbie z IKEI ) - ciężkie było jak .... no i poszło w plecyteraz zginać się nie mogę. Co wieczór cała lewa strona boli mnie niemiłosiernie - zwłaszcza noga z zaznaczeniem kolana. Zatoki nawalają więc głowa też boli i mam tego serdecznie dosyć!!!
Wytrwałych przepraszam ale czasami człowiek musi. Zawsze starałam się widzieć szklankę do połowy pełną ale chyba coś odparowało.
słoneczko25, podziwiam, naprawdę! Jesteś dzielna i silna z tego co piszesz, to wow! Masz tę moc!

A czasem warto poprosić o pomoc kogoś i pozwolić sobie pomóc.
Ważne, by się nie poddawać, never give up!(23-09-2017, 15:56)Anna87 napisał(a): Ja mysle, ze mialam szczescie bo trafilam na dobrych lekarzy, ktorzy chcieli mi pomoc, aczkolwiek jak juz pisalam w tym watku, psychologa rowniez nie dostalam, sama do niego poszlam juz indywidualnie. Jezeli chodzi o ciaze, to lekarz ostrzegal mnie, ze jak chce dzieci to decydowac sie jak najszybciej, jeszcze przed leczeniem, oczywiscie wszystko zalezalo od stanu. Powiedzial, ze roznie moze byc i trzeba sie spodziewac wszystkiego. Moje pragnienie matka nie jest duze, wiec zrezygnowalam z dziecka. Nie bede ponosila takiego ryzyka. Poznalam panie, ktore po ciazy mialy powazne rzuty, co mnie ostatecznie utwierdzilo w podjetej decyzji.
W kwestii ciąży lekarze mi mówili że to nie problem, a wręcz przeciwnie że nawet dobrze działa i ciąża pomaga... jestem w trakcie leczenia i myślę o dziecku w przyszłości, mam nadzieję że to nie pogłębi choroby, tylko zadziała przeciwnie...


teraz zginać się nie mogę. Co wieczór cała lewa strona boli mnie niemiłosiernie - zwłaszcza noga z zaznaczeniem kolana. Zatoki nawalają więc głowa też boli i mam tego serdecznie dosyć!!!