Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wsparcie psychologiczne w trakcie i po diagnozie
#57
(23-09-2017, 23:46)sloneczko25 napisał(a): Wątek jes o wsparciu psychicznym więc pozwolę sobie się tu rozpisać bo muszę to wyrzucić z siebie. Pozostałej części nie musicie czytać ale muszę to chociaż wylać z siebie.
Ja już po prostu nie daję rady. Nie mam siły ani fizycznie ani psychicznie. Ten wrzesień jest tak paskudny że mam go serdrcznie dosyć. Nie dość, że diagnoza męża to ewidentnie widać po nim, że marnie się czuje co się odbija na sprawności fizycznej. Do tego początek roku plus załatwianie różnych spraw w GOPSie i innych urzędach żeby dostać jakieś środki na rehabilitację. W przyszłym roku mam komunię syna więc jeszcze o tym trzeba myśleć i załatwiać. Ze stresu mam częściej wysypkę a z przemęczenia wieczorami padam na pysk. Dziś wyniosłam pranie ( a raczej dwa prania) do piwnicy ( bo noszę w takiej torbie z IKEI ) - ciężkie było jak .... no i poszło w plecy Smutny teraz zginać się nie mogę. Co wieczór cała lewa strona boli mnie niemiłosiernie - zwłaszcza noga z zaznaczeniem kolana. Zatoki nawalają więc głowa też boli i mam tego serdecznie dosyć!!!
Wytrwałych przepraszam ale czasami człowiek musi. Zawsze starałam się widzieć szklankę do połowy pełną ale chyba coś odparowało.

sloneczko25 czasem trzeba się wygadać, wyrzucić z siebie wszystko bo jak wiesz stres nie jest dla nas wskazany a jak będziesz to w sobie trzymała to nic dobrego z tego nie będzie. Nie można cały czas być silnym, pozwól sobie na chwilę słabości.
Sama powtarzam sobie, że nie dostajemy od życia więcej niż jesteśmy w stanie udźwignąć, choć czasami myślę że jeśli tak jest to jestem siłaczką.... a co dopiero mówić o Twojej sytuacji, eh...
Myślę, że każdy z nas służy "wysłuchaniem" jeśli tylko będziesz tego potrzebowała Przytulanie
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Wsparcie psychologiczne w trakcie i po diagnozie - przez Katrin - 24-09-2017, 20:04

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości