27-05-2016, 09:57
Odkąd stwierdzili u mnie SM nie piję alkoholu. Nawet lekarka stwierdziła, że mam go sobie wybić z głowy (biorę copaxone). Ale wolałem sam się o tym przekonać. Po dwóch latach abstynencji otworzyłem butelkę piwa i zacząłem małymi łyczkami pić. Po wypiciu połowy miałem już niezły szum, po całym była lekka bania
. Ale cyrk zaczął się wieczorem: odruchy wymiotne, zawroty głowy, ostry ból głowy. Teraz zostało mi tylko bezalkoholowe.
. Ale cyrk zaczął się wieczorem: odruchy wymiotne, zawroty głowy, ostry ból głowy. Teraz zostało mi tylko bezalkoholowe.

