27-05-2016, 13:46
Wow, niesamowite efekty!!
Cieszę się, że pojawił się ktoś z doświadczeniem z Tysabri. Czeka mnie "przesiadka" właśnie na Tysabri albo Gilenya a trudno znaleźć kogoś, kto już bierze te leki. Bardzo zainspirował mnie Twój przykład. Słyszałem wiele informacji podawanych z dziesiątych ust i bardzo wypaczonych o tym leczeniu (dużo np. o tym nieszczęsnym wirusie, że jest ryzyko). A widzę, że to bardzo fajny i skuteczny lek.
I nawet skutki uboczne nie są tragiczne.
A jak z kwalifikacją do leczenia? Czy miałaś wybór czy to będzie Tysabri czy Gilenya, czy lekarz sam decydował? Czy miałaś jeszcze jakieś badania przed włączeniem leku, czy tylko to na wirus JC?
Napisałaś coś o 2 letnim leczeniu - tylko tyle trwa ten program? A co później? Nie ma możliwości przedłużenia?
Cieszę się, że pojawił się ktoś z doświadczeniem z Tysabri. Czeka mnie "przesiadka" właśnie na Tysabri albo Gilenya a trudno znaleźć kogoś, kto już bierze te leki. Bardzo zainspirował mnie Twój przykład. Słyszałem wiele informacji podawanych z dziesiątych ust i bardzo wypaczonych o tym leczeniu (dużo np. o tym nieszczęsnym wirusie, że jest ryzyko). A widzę, że to bardzo fajny i skuteczny lek.
I nawet skutki uboczne nie są tragiczne.A jak z kwalifikacją do leczenia? Czy miałaś wybór czy to będzie Tysabri czy Gilenya, czy lekarz sam decydował? Czy miałaś jeszcze jakieś badania przed włączeniem leku, czy tylko to na wirus JC?
Napisałaś coś o 2 letnim leczeniu - tylko tyle trwa ten program? A co później? Nie ma możliwości przedłużenia?

