01-10-2017, 22:10
(01-10-2017, 20:56)le Fer napisał(a): A mi podali przed punkcją taką małą tabletkę premedykacyjną. Mówili, że to na rozluźnienie mięśni, ale rezultat był taki, że mi odcięło zasilanie na jakieś trzy godziny i nawet nie wiem, jak to się wszystko odbyło. Obudziłem się już po wszystkim, żadnych dolegliwości popunkcyjnych.
le Fer Ty to miałeś szczęście. Ja po pierwszym dniu nieudanego wkluwania (4 razy mnie kluli) na samą myśl o kolejnym dniu, miałam strach w oczach. Na drugi dzień dostałam tabletke na uspokojenie ale ona mi za bardzo nie pomogła. I tak wszystko czułam i udało się za drugim razem. Jedyny plus dwudniowej punkcji był taki, że mnie dobrze nawodnili (dostawałam kroplowki) i nie miałam żadnego zespołu popunkcyjnego a jak miałam pierwsza punkcje rok wcześniej (lekarz wklul się za pierwszym razem, bolalo) no i miałam mega zespół popunkcyjny i znowu trafiłam do szpitala. Także szkoda, ze ja nie dostałam takiej pigulki jak Ty le Fer

