15-10-2017, 16:17
Witam ponownie,
Miałem konsultację ze specjalistą neurologiem, na podstawie wywiadu stwierdziła, że to prawdopodobnie stwardnienie rozsiane dodając że "jestem w wieku poborowym, niestety". Po swoim badaniu spytałem czy z odruchami wszystko w porządku to odpowiedziała pani doktor, że trochę tu, trochę tam ale nie znam Pana więc trudno mi powiedzieć. Następnie miałem badanie rezonansem magnetycznym z kontrastem i tutaj wynik był bez widocznych zmian, co więcej odnalazłem stare badanie sprzed 8 lat, które już nie do końca pamiętam z jakiego dokładnie powodu było robione, tylko tyle że wtedy leżałem na diagnostyce - wyniki tego badania dałem do porównania i opisujący badanie napisał, że porównując obrazy struktury mózgu stabilne. Miałem też usg, doplera naczyń szyjnych - tu również ok.
Teraz mam umówiony termin do specjalisty neurologa na styczeń. Z objawów to różnie, ale co jakiś czas (miesiąc, dwa od ustąpienia) wraca niedokładne, rozmazane widzenie i muszki latające przed oczami. Cały czas dotyczy to głównie prawego oka. Poza tym nie mam podwójnego widzenia, stałego mroczka centralnego czy bólu (no może bardziej dyskomfort jak już). Objawy ruchowe nie zaobserwowałem, a przynajmniej nie takie co bym mógł na 100% powiedzieć że coś jest nie tak.
Mam następujące pytanie zanim dostanę się do specjalisty. Co dla mnie znaczy tak naprawdę informacja o dobrym wyniku badania MR? Czy to oznacza, że głównie będę pod obserwacją przez neurologa czy mam się starać o jakieś leczenie? Czy mogę o temacie zapomnieć i tylko odhaczać wizyty u neurologa? Okulistycznie jestem przebadany - tam wszystko w porządku.
Miałem konsultację ze specjalistą neurologiem, na podstawie wywiadu stwierdziła, że to prawdopodobnie stwardnienie rozsiane dodając że "jestem w wieku poborowym, niestety". Po swoim badaniu spytałem czy z odruchami wszystko w porządku to odpowiedziała pani doktor, że trochę tu, trochę tam ale nie znam Pana więc trudno mi powiedzieć. Następnie miałem badanie rezonansem magnetycznym z kontrastem i tutaj wynik był bez widocznych zmian, co więcej odnalazłem stare badanie sprzed 8 lat, które już nie do końca pamiętam z jakiego dokładnie powodu było robione, tylko tyle że wtedy leżałem na diagnostyce - wyniki tego badania dałem do porównania i opisujący badanie napisał, że porównując obrazy struktury mózgu stabilne. Miałem też usg, doplera naczyń szyjnych - tu również ok.
Teraz mam umówiony termin do specjalisty neurologa na styczeń. Z objawów to różnie, ale co jakiś czas (miesiąc, dwa od ustąpienia) wraca niedokładne, rozmazane widzenie i muszki latające przed oczami. Cały czas dotyczy to głównie prawego oka. Poza tym nie mam podwójnego widzenia, stałego mroczka centralnego czy bólu (no może bardziej dyskomfort jak już). Objawy ruchowe nie zaobserwowałem, a przynajmniej nie takie co bym mógł na 100% powiedzieć że coś jest nie tak.
Mam następujące pytanie zanim dostanę się do specjalisty. Co dla mnie znaczy tak naprawdę informacja o dobrym wyniku badania MR? Czy to oznacza, że głównie będę pod obserwacją przez neurologa czy mam się starać o jakieś leczenie? Czy mogę o temacie zapomnieć i tylko odhaczać wizyty u neurologa? Okulistycznie jestem przebadany - tam wszystko w porządku.

