28-05-2016, 15:49
Zazwyczaj nie jestem tak beznadziejnym egoistą jak teraz. Ale sytuacja mnie przerosła. Miałam plan na nasze życie na najbliższy czas - niedługo chciałem się oświadczać. Miałam nadzieję, że w końcu uda mi się wziąć kredyt i skończyć z naszym tułaniem się po wynajmowanych, studenckich mieszkaniach. Wszystko było tak pięknie, a teraz szlag to trafił. Zwątpiłem w siebie. Jak nie umiem jej przekonać do tego, że będzie dobrze to jak ja się nadaję na męża i ojca.

