19-10-2017, 09:26
I po wizycie w szpitalu, oj nerwy mną szarpały i to mocno po wcześniejszej rozmowie z moją rodzinna lekarką zdałam sobie sprawę że interferon nie tylko zrujnował mi wątrobę ale i stan psychiczny mój niepokój nagła agresja i bezsenność nagle okazały się wytłumaczalne. Pojechałam do Poznania z nastawieniem że odstawiam Rebif sporo pogrzebałam na forum i dowiedziałam się że nie zawsze idzie tak gładko. Dzięki Bogu sama Pani doktor stwierdziła, że ten lek nie dla mnie, ulżyło mi jak cholera. Plan działania leczę wątrobę w dalszym ciągu Hepa-Merz, po tygodniu z 180 spadło mi do 107 i za tydzień wybór między Copaxone znowu zastrzyki czy tabletki Tacfidera. od razu bym rzuciła się na tabletki ale mam bardzo delikatny żołądek, biegunki miałam nawet na interferonie i ta wątroba Copaxon jej wcale nie obciąża a tabletki mogą. Czytałam że warto brać probiotyk przed kuracją Tacfiderą i tak robie zakupiłam Enterol. Tyle u mnie, jakiekolwiek rady doświadczenie z tymi lekami mile widziane a i tak mam zamiar przeczesać to forum. Ja Rebifowi mówię NIE, a psychologa mam w poniedziałek, idę z mężem, samotność nadal dominuje ale się staram. Pozdrawiam

