31-10-2017, 01:40
Cześć Leszku.
Jak słyszy się diagnozę (czy też podejrzenie) SM - to świat często trzęsie się w posadach. Ale zazwyczaj okazuje się, że rzeczywistość jest o wiele lepsza niż nasze wyobrażenia o niej. Z SM naprawdę można całkiem normalnie żyć.
Dobrze, że jeżeli masz problemy z gorszym nastrojem czy jakieś stany depresyjne, to bierzesz leki. Psychika gra ogromną rolę w każdej chorobie, więc warto i o nią zadbać. Z resztą - czasem depresja (ta nieleczona!) może o wiele bardziej wpływać na życie niż SM.
Piszesz o wykluczaniu SLA. A dlaczego akurat w tę stronę idą Twoje myśli? Czy lekarze coś wspominali o takich podejrzeniach? SLA nie daje zmian w rezonansie, w diagnostyce wykonywane jest raczej badanie EMG i ENG. No i tak, jak napisałeś - przy stwardnieniu zanikowym bocznym objawy nie wycofują się.
Trzymaj się!
Jak słyszy się diagnozę (czy też podejrzenie) SM - to świat często trzęsie się w posadach. Ale zazwyczaj okazuje się, że rzeczywistość jest o wiele lepsza niż nasze wyobrażenia o niej. Z SM naprawdę można całkiem normalnie żyć.
Dobrze, że jeżeli masz problemy z gorszym nastrojem czy jakieś stany depresyjne, to bierzesz leki. Psychika gra ogromną rolę w każdej chorobie, więc warto i o nią zadbać. Z resztą - czasem depresja (ta nieleczona!) może o wiele bardziej wpływać na życie niż SM.
Piszesz o wykluczaniu SLA. A dlaczego akurat w tę stronę idą Twoje myśli? Czy lekarze coś wspominali o takich podejrzeniach? SLA nie daje zmian w rezonansie, w diagnostyce wykonywane jest raczej badanie EMG i ENG. No i tak, jak napisałeś - przy stwardnieniu zanikowym bocznym objawy nie wycofują się.
Trzymaj się!

