07-11-2017, 13:20
Dzisiaj "świętuję" 10-lecie SMsa... 10 ciężkich, walecznych, ale zarazem pozytywnie intensywnych życiowo lat za mną, mnóstwo poznanych fantastycznych osób!
Czuję się naprawdę dobrze i radośnie, kocham moje życie
Wyników badań, w tym rezonansu z dnia 10.10 jeszcze nie ma (lekarka taka zajęta wo wow) - tylko jakoś tak choroba mocno zeszła na dalszy plan odkąd w moim życiu pojawił się mój synek
Pozdrawiam serdecznie!
Czuję się naprawdę dobrze i radośnie, kocham moje życie
Wyników badań, w tym rezonansu z dnia 10.10 jeszcze nie ma (lekarka taka zajęta wo wow) - tylko jakoś tak choroba mocno zeszła na dalszy plan odkąd w moim życiu pojawił się mój synek

Pozdrawiam serdecznie!

