09-11-2017, 14:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-11-2017, 14:41 przez przezzyciezsm.)
Witam wszystkich, dziś otrzymałam ostateczną diagnozę. W zasadzie nie wiem co o tym myśleć, mam mętlik w głowie. Jestem (prawie) 22-letnią studentką. Objawy pojawiły się u mnie rok temu. Była to przeczulica skórna w kilku miejscach ciała. Zaniepokojona szybko udałam się do lekarza, aż w końcu trafiłam do neurologa. Wszystkie odruchy i inne elementy badania neurologicznego były ok, ale dla pewności dostałam skierowanie na MRI. Niestety wyniki nie są najlepsze. Badanie wykazało trochę zmian w mózgu i jedna w szyjnym odcinku rdzenia. Objawy, które pojawiły się na początku dość szybko znikły i w zasadzie czuję się "normalnie", odruchy neurologiczne mam prawidłowe. Lekarz określił te zmiany jako nieme. Od razu zostało mi zaproponowane leczenie (na które będę musiała pewnie trochę poczekać). Mam do wyboru 2 opcje: leczenie interferonem lub kuracja eksperymentalna(?). i tu mam problem. Zupełnie nie wiem, co powinnam wybrać. Interferon ma niższą skuteczność i jest podawany w zastrzykach, czego trochę się obawiam, bo jestem bardzo szczupła i nie wiem czy dam radę to wytrzymać. Podobno ta nowoczesna terapia ma dużo wyższą skuteczność i może być podawana doustnie. Niestety nie wiem, co to za lek. Dodam, że moja mama od prawie 15 lat choruje na SM i od jakichś 10 jest w programie leczenia interferonem. Lek działa świetnie, choroba dawno temu się zatrzymała i w zasadzie mama nie ma żadnych objawów. Nie wiem co mam robić, mam to przemyśleć i skontaktować się z lekarzem, ale skąd mam wiedzieć, co będzie dla mnie lepsze? Proszę Was o radę, jestem w kropce.
Aha, dodam też, że większość zmian w rezonansie wygląda na takie, które powstały dawno temu, więc choroba prawdopodobnie trwa już kilka lat tylko nigdy się nie ujawniała. Mam nadzieję, że to dobry znak(?).
Aha, dodam też, że większość zmian w rezonansie wygląda na takie, które powstały dawno temu, więc choroba prawdopodobnie trwa już kilka lat tylko nigdy się nie ujawniała. Mam nadzieję, że to dobry znak(?).

