09-11-2017, 22:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-11-2017, 22:24 przez przezzyciezsm.)
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi!
Powiem Wam, że im więcej czasu mija od mojej wizyty u neurologa tym więcej wątpliwości budzi u mnie to leczenie eksperymentalne. Lekarka nie była w stanie powiedzieć mi co to w ogóle będzie za lek, a jednak chyba wolałabym postawić na coś bardziej sprawdzonego. Nie chcę też przyjmować placebo, gdyż zależy mi na maksymalnie szybkim włączeniu leczenia. Poza tym mam dość mieszane uczucia po tej wizycie. Nie zostałam poinformowana o tym jak ta choroba wygląda, czego się spodziewać, co robić, gdy dolegliwości się pojawią... Teraz mam wrażenie, że zostałam trochę olana. Poza tym wyczytałam w internecie, że obecnie leków w Polsce, które są refundowane jest kilka. Mi została zaproponowana opcja tylko z interferonem albo z tym leczeniem eksperymentalnym. Tego drugiego nieco się obawiam, bo tak naprawdę nie wiem na co się piszę. Boję się też, że po dokonaniu takiego wyboru nie będzie już odwrotu. Odniosłam także wrażenie, że lekarka nieco naciskała na tą opcję eksperymentalną. Może dla niej to coś ciekawego, ale ja zdecydowanie nie chcę zostać królikiem doświadczalnym. W przyszłym tygodniu chcę się skonsultować z innym lekarzem, bo dzisiejsza wizyta zdecydowanie nie spełniła moich oczekiwań. Zobaczę, co on powie na ten temat. Nie chcę podejmować pochopnej decyzji, żeby nie wpakować się w jakieś bagno.
Na pewno dam znać co i jak, gdy uda mi się ustalić coś więcej!
edit: Nie podobało mi się też to, że na pytanie czy powinnam coś zmienić w dotychczasowym stylu życia usłyszałam odpowiedź, że nie. Myślałam, że powinnam uważać na wysokie temperatury i unikać stresu, może zmienić dietę, ale takich informacji dowiedziałam się z internetu. Wydawało mi się, że takie wiadomości powinnam usłyszeć od lekarza. Poza tym po zapytaniu lekarki o radę w wybraniu odpowiedniego leczenia (bo w końcu ja się na tym nie znam) usłyszałam, że muszę sama wybrać, bo ona nie może mi nic zasugerować i żebym sobie poszukała info w internecie. Nie wiem co o tym myśleć... Póki co zastanawiam się nad zmianą lekarza.
Powiem Wam, że im więcej czasu mija od mojej wizyty u neurologa tym więcej wątpliwości budzi u mnie to leczenie eksperymentalne. Lekarka nie była w stanie powiedzieć mi co to w ogóle będzie za lek, a jednak chyba wolałabym postawić na coś bardziej sprawdzonego. Nie chcę też przyjmować placebo, gdyż zależy mi na maksymalnie szybkim włączeniu leczenia. Poza tym mam dość mieszane uczucia po tej wizycie. Nie zostałam poinformowana o tym jak ta choroba wygląda, czego się spodziewać, co robić, gdy dolegliwości się pojawią... Teraz mam wrażenie, że zostałam trochę olana. Poza tym wyczytałam w internecie, że obecnie leków w Polsce, które są refundowane jest kilka. Mi została zaproponowana opcja tylko z interferonem albo z tym leczeniem eksperymentalnym. Tego drugiego nieco się obawiam, bo tak naprawdę nie wiem na co się piszę. Boję się też, że po dokonaniu takiego wyboru nie będzie już odwrotu. Odniosłam także wrażenie, że lekarka nieco naciskała na tą opcję eksperymentalną. Może dla niej to coś ciekawego, ale ja zdecydowanie nie chcę zostać królikiem doświadczalnym. W przyszłym tygodniu chcę się skonsultować z innym lekarzem, bo dzisiejsza wizyta zdecydowanie nie spełniła moich oczekiwań. Zobaczę, co on powie na ten temat. Nie chcę podejmować pochopnej decyzji, żeby nie wpakować się w jakieś bagno.
Na pewno dam znać co i jak, gdy uda mi się ustalić coś więcej!edit: Nie podobało mi się też to, że na pytanie czy powinnam coś zmienić w dotychczasowym stylu życia usłyszałam odpowiedź, że nie. Myślałam, że powinnam uważać na wysokie temperatury i unikać stresu, może zmienić dietę, ale takich informacji dowiedziałam się z internetu. Wydawało mi się, że takie wiadomości powinnam usłyszeć od lekarza. Poza tym po zapytaniu lekarki o radę w wybraniu odpowiedniego leczenia (bo w końcu ja się na tym nie znam) usłyszałam, że muszę sama wybrać, bo ona nie może mi nic zasugerować i żebym sobie poszukała info w internecie. Nie wiem co o tym myśleć... Póki co zastanawiam się nad zmianą lekarza.

