Miriam, a jak długo już chorujesz?
Ja o swoim SM również mogę powiedzieć, że przez 10 lat traktował/-uje mnie w miarę dobrze - chociaż myślę, że jakbym poćwiczyła sobie jeszcze truchcik (ganiać za autobusami przecież nie muszę
), to mogłoby być ze mną całkiem przyzwoicie
Ja o swoim SM również mogę powiedzieć, że przez 10 lat traktował/-uje mnie w miarę dobrze - chociaż myślę, że jakbym poćwiczyła sobie jeszcze truchcik (ganiać za autobusami przecież nie muszę
), to mogłoby być ze mną całkiem przyzwoicie

