13-11-2017, 10:34
(13-11-2017, 06:17)mufa napisał(a): Bubka szczerze to odkąd jestem zdiagnozowana to w sumie oprócz tego że biore leki ( muszę o nich pamiętać) to nic się u mnie nie zmieniło. Więc tylko spokój Cię uratuje ?
Ja jeszcze dodam od siebie, że miałam okres użalania się nad sobą i traktowałam SM jako wymówkę od wszystkiego

Na wyrost, rzecz jasna ;
Dość szybko się okazało, że póki co ta strategia nie ma oparcia w faktach i trzeba żyć jak do tej pory, tylko może trochę bardziej świadomie

