28-11-2017, 16:06
Najważniejszym badaniem przy diagnozie sm jest rezonans. Dodatkowo bada się właśnie pmr. A w potencjałach sprawdzają czy jest wydłużona latencja. Jeżeli nie dostaniesz diagnozy to może być tak że będziesz musiała czekać. Chyba ze zdiagnozuja coś innego.
Program lekowy obejmuje leczenie pierwszej linii które jest refundowane bez ograniczeń czasowych. I leczenie drugiej linii które w tej chwili jest refundowane 5 lat. W jednym i drugim przypadku dostępnych jest kilka leków.
Z częstotliwością rzutów jest naprawdę różnie i u każdego może być inaczej. Ja diagnozę dostałam w marcu 2014 (wcześniej w listopadzie miałam zapalenie nerwu wzrokowego). Kolejny rzut miałam w czerwcu 2016 ale w miedzy czasie urodziłam dziecko a czas ciąży jest takim "okresem ochronnym". Ten rzut przechodziłam. Nie było aż tak źle wiec nie chciałam iść na solu. A następny miałam już w październiku 2016 i wtedy bez solu juz się nie dało. Teraz znowu miałam rzut we wrześniu (pznw i znowu solu). Także jak widzisz odstępy między rzutami mogą być naprawdę różne. A u mnie nowe zmiany pojawiają się nawet jak rzutu nie mam. Dodam że ja się nie leczyłam. Jestem w programie lekowym dopiero pół roku. Także liczę na to ze teraz będzie juz lepiej.
Rezonans kontrolny powinien być wykonywany raz w roku. Ja miałam robiony podczas pobytu w szpitalu z rzutem a poza tym robiłam prywatnie bo u mnie trzeba czekać ponad rok na nfz. Płaciłam ponad 600 zł za rezonans głowy i kontrast. Kręgosłupa prywatnie nie robiłam. Jeśli będziesz w programie lekowym to z rezonansem na pewno nie będziesz miała problemu. U mnie wygląda to tak ze przyjmują mnie na jeden dzień na oddział robią rezonans i resztę badań i wracam do domu.
Nie wszystkie rzuty trzeba leczyć szpitalnie. Jeśli nie dokuczają mocno to lepiej przeczekać.
Dlaczego mówisz ze wszystkie twoje plany na przyszłość przepadły? My normalnie żyjemy. Mamy rodziny pracujemy. Ja mam 24 lata męża i trójkę dzieci. Nie pracuje bo na razie jestem w domu z dziećmi ale w tym roku zaczęłam studia magisterskie. Nie zamierzam rezygnować z żadnych swoich planów. Sm to nie koniec świata. Są o wiele gorsze choroby. Wiec głowa do góry
będzie dobrze
Program lekowy obejmuje leczenie pierwszej linii które jest refundowane bez ograniczeń czasowych. I leczenie drugiej linii które w tej chwili jest refundowane 5 lat. W jednym i drugim przypadku dostępnych jest kilka leków.
Z częstotliwością rzutów jest naprawdę różnie i u każdego może być inaczej. Ja diagnozę dostałam w marcu 2014 (wcześniej w listopadzie miałam zapalenie nerwu wzrokowego). Kolejny rzut miałam w czerwcu 2016 ale w miedzy czasie urodziłam dziecko a czas ciąży jest takim "okresem ochronnym". Ten rzut przechodziłam. Nie było aż tak źle wiec nie chciałam iść na solu. A następny miałam już w październiku 2016 i wtedy bez solu juz się nie dało. Teraz znowu miałam rzut we wrześniu (pznw i znowu solu). Także jak widzisz odstępy między rzutami mogą być naprawdę różne. A u mnie nowe zmiany pojawiają się nawet jak rzutu nie mam. Dodam że ja się nie leczyłam. Jestem w programie lekowym dopiero pół roku. Także liczę na to ze teraz będzie juz lepiej.
Rezonans kontrolny powinien być wykonywany raz w roku. Ja miałam robiony podczas pobytu w szpitalu z rzutem a poza tym robiłam prywatnie bo u mnie trzeba czekać ponad rok na nfz. Płaciłam ponad 600 zł za rezonans głowy i kontrast. Kręgosłupa prywatnie nie robiłam. Jeśli będziesz w programie lekowym to z rezonansem na pewno nie będziesz miała problemu. U mnie wygląda to tak ze przyjmują mnie na jeden dzień na oddział robią rezonans i resztę badań i wracam do domu.
Nie wszystkie rzuty trzeba leczyć szpitalnie. Jeśli nie dokuczają mocno to lepiej przeczekać.
Dlaczego mówisz ze wszystkie twoje plany na przyszłość przepadły? My normalnie żyjemy. Mamy rodziny pracujemy. Ja mam 24 lata męża i trójkę dzieci. Nie pracuje bo na razie jestem w domu z dziećmi ale w tym roku zaczęłam studia magisterskie. Nie zamierzam rezygnować z żadnych swoich planów. Sm to nie koniec świata. Są o wiele gorsze choroby. Wiec głowa do góry
będzie dobrze

