30-11-2017, 20:23
Przy pierwszym rezonansie obawiałem się, że mam metalowe elementy przy spodniach (suwaki, guziki, itp), technik wykonujący badanie powiedział że poniżej szyi przy badaniu głowy ich sprzętem nie ma z tym żadnego problemu.
A co ze stałą retencją? Drut przyklejony od wewnętrznej strony do siekaczy w połączeniu z sm i perspektywą regularnych rezonansów to bardzo głupi pomysł?
(29-11-2017, 16:11)sylwia9118 napisał(a): Ja miałam aparat będąc w programie lekowym - zakładałam go już po diagnozie, wiedząc, że do MRI będę musiała się go pozbyć. Ortodonta zaproponował mi kryształowe zamki, a metalowe łuki. 2 razy musiałam do rezonansu metalowe elementy ściągać. Ale w twoim przypadku, gdzie tych elementów do zdjęcia jest więcej, bo to wszystkie zamki, to i potem założenie nowych to właściwie koszt nowego aparatu. Neurolog mi kiedyś powiedział, że nie można robić MRI z aparatem, bo to zaburzy cały obraz. To było jakieś 4 lata temu, więc może się coś zmieniłopowodzenia
(30-11-2017, 00:01)klaudia26 napisał(a): Ja aparat nosiłam ale przed diagnozą wiec nie miałam z tym problemu. Ale raz jak robiłam rezonans to technik powiedział mi że kiedyś mu się zdarzyło ze jedna pani zapomniała zdjąć kolczyków i jej te kolczyki wyrwało z uszu. Co prawda akurat w tym miejscu mieli dość stary sprzęt wiec może na nowym jest inaczej. Nie wiem bo nie znam się na tym. Ale mimo wszystko ja bym nie ryzykowała. Po prostu bałabym sie czy jednak coś się nie stanie... pan mnie skutecznie wystraszył i teraz zwracam uwagę na to zeby jednak nic metalowego nie miec na sobie.
A co ze stałą retencją? Drut przyklejony od wewnętrznej strony do siekaczy w połączeniu z sm i perspektywą regularnych rezonansów to bardzo głupi pomysł?


powodzenia