14-12-2017, 17:54
(14-12-2017, 17:50)sloneczko25 napisał(a): Skoro wykluczyli to może nie ma co się w to pchać. A bolerioza?
I chyba dobrze by było trafić do dobrego neurologa.
Dlatego pytam, czy brak zmian w rezonansie jest wystarczającym dowodem, to było wtedy, we wrześniu. Teraz znowu mam jakieś problemy.
Jeśli chodzi o neurologa, to raczej jest to osoba dobrze zaznajomiona z miastenią (znalazłam plik z nazwiskami lekarzy na stronie dla miasteników - choroba jest rzadka, więc zależało mi na udaniu się do kogoś, kto ogarnia temat).
Pod kątem boreliozy badana nie byłam, ale też nie miałam rumienia i innych tego typu... W sumie to może i ten temat powinnam poruszyć. Dziękuję.

