15-12-2017, 15:11
Nie stresuj się, to nic strasznego. Taka kontrola ma na celu sprawdzenie czy faktycznie jesteś chora, czy Twój stan zdrowia uniemożliwia pracę. Przeprowadza ją wyznaczony lekarz orzecznik, nie zawsze musi to być lekarz o specjalizacji zgodnej z chorobą której dotyczy zwolnienie. Przebieg takiej kontroli to przede wszystkim analiza dokumentacji, chwila rozmowy, ew. badanie. Ważne, żebyś wzięła ze sobą całą dokumentację medyczną dotyczącą choroby. Np. wypis ze szpitala, wynik MRI itp. Dobrze, gdybyś skopiowała też kartę/historię choroby od lekarza, który wystawiał zwolenienie.
Nieco inną sprawą są kontrole, o których pisze hela - przeprowadzane w domu przez pracowników niebędących lekarzami. Ich celem jest sprawdzenie prawidłowości wykorzystania zwolnienia. Czyli czy np. chory w czasie zwolnienia jednak nie pracuje albo nie robi innych rzeczy niezgodnych z zaleceniami lekarza.
Naprawdę się nie stresuj. Takie kontrole mają za zadanie wyłapać "naciągaczy", a nie dręczyć ludzi z prawdziwymi problemami zdrowotnymi
Nieco inną sprawą są kontrole, o których pisze hela - przeprowadzane w domu przez pracowników niebędących lekarzami. Ich celem jest sprawdzenie prawidłowości wykorzystania zwolnienia. Czyli czy np. chory w czasie zwolnienia jednak nie pracuje albo nie robi innych rzeczy niezgodnych z zaleceniami lekarza.
Naprawdę się nie stresuj. Takie kontrole mają za zadanie wyłapać "naciągaczy", a nie dręczyć ludzi z prawdziwymi problemami zdrowotnymi

