31-05-2016, 00:20
(30-05-2016, 23:47)Maciej napisał(a): W moim przypadku pierwszy (i na razie na szczęście jedyny rzut) to zawroty, wymioty, biegunka. W pierwszym szpitalu stwierdzili, że to błędnik. Dopiero w drugim postawili trafną diagnozę.
Ja niestety nie pomyślałam a nawet nie byłam w stanie myśleć żeby się jeszcze skonsultować w innym szpitalu. Uwierzyłam na słowo chociaż odrazu powiedzieli, ze to pewnie z przemęczenia i ze za dużo pracuje za mało śpię. Była konsultacja neurologiczna i laryngologiczna ale laryngolog nic nie stwierdził a neurolog stwierdził, że to sprawa laryngologiczna i ze to błędnik czyli dał do zrozumienia, że laryngolog się pomylił. Przepisał mi antybiotyki i coś na zawroty i do domu. Po tygodniu miało mi to przejść. Oczywiście nie przeszło i potem jeszcze doszły kolejne objawy. I tak męczyłam się około pół roku zanim zdrowie względnie wróciło do " normy".

