31-05-2016, 00:59
Kiedy dowiedziałem się od lekarki, że mam SM zrobiło mi się ciepło i słabo. Ta choroba kojarzyła mi się z ludźmi na wózkach lu z takimi, którzy już są na stałe przykuci do łóżka. Ale po rozmowie z nią jakoś doszedłem do siebie. Po jakimś czasie spotykałem ludzi chorych na SM. Nigdy bym nie pomyślał, że oni są chorzy, chociaż mieli różne stadium choroby. Na tą chwilę humor mnie nie opuszcza i jakoś ciągnę ten wózek.

