18-12-2017, 18:38
A mam też takie pytanie - bo czuję się jak wariatka. Pisałam, że wsparcia w rodzinie nie mam, bo dla nich to nerwica. Tak, miałam nerwicę, zanim zdiagnozowano mi chorobę Gravesa. Zanim trafiłam do szpitala zakaźnego z powodu ostrego WZW typu A - oczywiście, mam nerwicę i przesadzam.
Nie wiem, czy mam. I wiem, to forum SM. Ale może istnieją jakieś logiczne przesłanki, które rzeczywiście przy tym, co opisałam, pasują do nerwicy wegetatywnej? Może ja jestem po prostu walnięta?
Nie wiem, czy mam. I wiem, to forum SM. Ale może istnieją jakieś logiczne przesłanki, które rzeczywiście przy tym, co opisałam, pasują do nerwicy wegetatywnej? Może ja jestem po prostu walnięta?

